Co odróżnia dobrego marketingowca od WIELKIEGO marketingowca?

Jaki jest dobry marketingowiec? Taki, który ma rezultaty!

A poważnie mówiąc, to właśnie odróżnia dobrego marketingowca od WIELKIEGO marketingowca. Rezultaty. Ale to nie wszystko. Dobry marketingowiec już jutro może być wielkim albo… całkiem kiepskim marketingowcem. Wielki – pozostanie już taki na zawsze. Jest kilka cech, które o tym decydują, a które warto tu przytoczyć.

1. Wielki marketingowiec nie uczył się marketingu, …

… on uczy się cały czas.
Najlepsze studia, kursy, szkolenia czy praktyka w największych agencjach nic nie dają, jeśli na tym poprzestaniesz. Marketingu, podobnie jak PR-u czy wielu innych rzeczy, uczyć trzeba się cały czas. Powiedzmy, że zaczynałeś, zaczynałaś swoją karierę w marketingu 5, 10 lat temu. Pomyśl, jak zmieniły się od tego czasu media! Technologie! Środki, techniki i metody działań marketingowych! Jeżeli nie śledzisz na bieżąco wszystkich nowinek z branży, jeżeli nie jesteś na tyle elastycznym, by zmieniać się wraz ze zmieniającym się światem, jesteś po prostu… kiepskim marketingowcem.

2. Wielki marketingowiec nie kroczy utartymi ścieżkami..

… on wytycza własne szlaki.
To bardzo podobna cecha, do opisanej powyżej. Elastyczność. Gotowość na zmiany. Dostosowanie strategii do projektu, czasu, miejsca i Klienta. Po tym poznać wielkiego marketingowca. Dobry, albo wręcz kiepski, stosuje zawsze te same, „sprawdzone” metody. W najgorszym przypadku – sprawdzone nawet nie przez siebie samego, ale podpatrzone, zasłyszane, wyczytane. Niestety – a może „stety” – to, co raz sprawdziło się przy projekcie X niekoniecznie musi się sprawdzić 10 lat później przy projekcie Y. Raczej na pewno się nie sprawdzi. I klapa. I opinia… kiepskiego marketingowca.

3. Wielki marketingowiec nie poprzestaje na uszczęśliwieniu Klienta…

… kończy dzieło dopiero wtedy, kiedy sam jest usatysfakcjonowany.
Przyznacie chyba, że czasami uszczęśliwienie Klienta, uzyskanie wymaganych przez niego rezultatów jest bardzo proste, a czasami wręcz niemożliwe. Wielkie marketingowiec potrafi powiedzieć Klientowi, że ten żąda rzeczy niemożliwej do wykonania, niemożliwej do osiągnięcia (i nie mówcie, że nie ma rzeczy niemożliwych ;)Stara się natomiast pracować tak, by nie musieć się wstydzić swojej pracy. Kiedy uzna, że jest naprawdę zadowolony z rezultatów swojej pracy – osiągnął sukces. Kiepski marketingowiec będzie się starał na siłę sprostać oczekiwaniom i… poniesie porażkę.

Na koniec

A jakie są Wasze doświadczenia? Zgadzacie się z powyższym? Zachęcam do komentowania!

foto: picjumbo.com
Przewiń do góry
Copy link
Powered by Social Snap

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close